Pierwszy tydzień za mną jutro chwila prawdy - ważenie.
Tak jak pisałam dieta mi odpowiada. Lekka, fajna bez wmyślnych potraw, na prostych produktach.
Trochę dziwnie nazywać to dietą bo w sumie nic poza regularnością posiłków oraz brakiem słodyczy(ale zamiast nich wporadziłam sorbety owocowe ..mniam) nie zmieniłam w moim jadłospisie.
Nawet pije więcej wody , z czym zawsze miałam problem -bo uwielbiam wszystkie kolorowe ,gazowane napoje :)
Co do ćwiczeń narazie brak :( !!
Oczywiście spacery i bieganie z dzieckiem są jakąś formą sportu , jednak mówię tu o czasie poświęconym tylko dla siebie.
Z początkie diety małymi kroczkami zmiany ....jakie?
Postanowiłam zrobić przy okazji metamorfozy.
1. Nowa fryzuka
2. Kosmetyczka - zabiegi na twarz- kupione na poratlu zniżkowym
3. I zęby - oj tak mam bzika na ich punkcie chcę żeby były równitnie i białe w miarę możlwości!!
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz